Zachęcamy do przeczytania Analizy zdarzeń 1. kolejki Lotto Ekstraklasy sezonu 2017/2018 opracowanej przez Przewodniczącego KS PZPN Zbigniewa Przesmyckiego.

http://ekstraklasa.tv/bramki/korona-zaglebie-0-1-pawlowski-wywalczyl-karnego-starzynski-pewnie-wykorzystal-0-1/hg7fqf

Jest to sytuacja rutynowa jeżeli chodzi o przewinienie. Faulu można się  już się dopatrzeć w interwencji pierwszego z obrońców Korony w okolicach linii pola karnego ( prawa noga obrońcy „idąca” do góry), na pewno fauluje drugi obrońca nr 5 (podstawienie nogi) a kropkę nad „i” stawia ostatni z obrońców Korony wykonujący nieudany wślizg. Tak więc co do rzutu karnego nie ma wątpliwości ale co kary indywidualnej to już spotkałem różne opinie. Ktoś powiedział: gdyby napastnik Zagłębia nie był sfaulowany to znalazłby się w sytuacji sam na sam z bramkarzem a to oznacza  DOGSO. Spójrzmy więc na przebieg wydarzeń do momentu gwizdka sędziego rozróżniając zgodnie z wykładnią Przepisów Gry faul z intencją i możliwością zagrania piłki od faulu bez takiej możliwości.

1. Sędzia odgwizduje faul w okolicach linii pola karnego – upadek, oczywiście hipotetyczny, napastnika Zagłębia spowodowany podniesieniem prawej nogi, znajdującego się już na murawie obrońcy Korony

Obrońca popełniłby typowo taktyczny faul, bez intencji zagrania piłki. Akcję napastnika, w tym momencie uznać należałoby za korzystną co oznaczałoby konieczność ukarania obrońcy napomnieniem nawet wtedy gdy faul miałby miejsce już na linii pola karnego, czyli w polu karnym

2. Sędzia odgwizduje faul drugiego z obrońców, nr 5 – podstawienie nogi chociaż w wymiarze praktycznym, ze względu na błyskawicznie następującą sekwencję zdarzeń, nie do zagwizdania

Obrońca nr 5 podstawia nogę pod zakroczną nogę napastnika i faul ten należy uznać za popełniony bez możliwości nagrania piłki. Obecność rozpoczynającego wślizg obrońcy Korony sprowadza ten faul jedynie do poziomu przerwania korzystnej akcji. Tym samym, gdyby sędzia uznał, że karze ten faul  to zawodnik Korony nr 5 powinien zostać napomniany.

3. Sędzia odgwizduje faul ostatniego z obrońców Korony  wykonującego spóźniony wślizg.

Jest to faul z możliwością zagrania piłki co oznacza napomnienie w przypadku DOGSO i brak kary indywidualnej w przypadku SPA. W mojej ocenie i nie mam co do tego wątpliwości, akcja napastnika w tej fazie również była jedynie korzystną czyli ten faul to tylko SPA. Za takim spojrzeniem przemawia wychodzący dynamicznie w kierunku piłki bramkarz Korony  oraz utrata pełnej kontroli ruchów przez napastnika Zagłębia po faulu obrońcy Korony nr 5. Oznacza to, że można mieć wystarczająco dużo wątpliwości czy napastnik, gdyby nie nieudany wślizg ostatniego obrońcy Korony, odzyskałby pełnię równowagi i przejąłby kontrolę nad piłką odpowiednio wcześnie przed bramkarzem żeby uznać, że nieudany wślizg obrońcy to tylko SPA. Jak wiemy „odpowiednio wcześnie” oznacza, że przejmując kontrolę nad piłką, napastnik, znajdowałby się odpowiednio daleko od interweniującego bramkarza tak aby móc wybrać dowolną opcję strzelenia bramki: np. strzał obok lub nad bramkarzem, drybling do środka i strzał do pustej bramki.

Reasumując, podręcznikowa decyzja to rzut karny i napomnienie obrońcy Korony nr 5. Jednak stojąc na gruncie realiów i patrząc na przebieg tej akcji oczami sędziego podyktowanie jedynie rzutu karnego jest decyzją broniąca się i co więcej, w mojej opinii, oczekiwaną.

Zbigniew Przesmycki