Niewiele zabrakło reprezentacji województwa opolskiego do awansu do kolejnego etapu UEFA Region’s Cup. W Żmigrodzie na Dolnym Śląsku nasz zespół zmierzył się z kadrami Dolnośląskiego i Śląskiego Związku Piłki Nożnej.
W turnieju eliminacyjnym w Żmigrodzie wystąpiły trzy reprezentacje – Opolszczyzny, Śląska i Dolnego Śląska. Już wcześniej pewny był brak w zestawieniu kadry z województwa lubuskiego, która zrezygnowała z udziału w tych rozgrywkach.
Pierwszy mecz zespół prowadzony przez Łukasza Ganowicza i Daniela Rychlewicza rozegrał w piątek. Wówczas kadra OZPN zmierzyła się z faworyzowaną drużyną gospodarzy.
W pierwszych 45 minutach piątkowego starcia nasz zespół miał kilka okazji na strzelenie gola. Dwukrotnie głową próbował Maciej Pisula z Polonii Nysa, jednak w obu przypadkach jego uderzenia bronił świetnie dysponowany golkiper z Dolnego Śląska – Marcin Gąsiorowski.
To, co nie udało się w pierwszej odsłonie, udało się w drugiej. Po dośrodkowaniu kapitana naszej kadry Macieja Rakoczego piłkę do własnej bramki skierował jeden z defensorów Dolnośląskiego ZPN-u.
Taki wynik widniał na tablicy stadionu w Żmigrodzie aż do doliczonego czasu gry. Dokładnie do jego ostatnich sekund. Wówczas ekipa gospodarzy doprowadziła do wyrównania, a Miłosza Jaskułę pokonał Kamil Sadowski. Mecz zakończył się więc remisem 1:1.
Już dzień później nasz zespół musiał grać ze Śląskim ZPN-em. Podobnie jak w piątek, w pierwszej połowie reprezentacja OZPN miała swoje szansę na zdobycie bramki. Próbował ponownie Pisula oraz m.in. Filip Wienczek. Do przerwy jednak był znów bezbramkowy remis.
Gole padły w drugiej połowie. Pierwszy, dla kadry ze Śląska, zdobył Piotr Wojtala wykorzystując dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego.
Od tego momentu drużyna Ganowicza i Rychlewicza rzuciła się do ataku, starając się szybko odrobić straty. Świetną szansą zmarnował m.in. Dominik Sikora, który w sytuacji sam na sam minimalnie spudłował.
Wyrównał za to jego kolega z Polonii Nysa – Maksymilian Podgórski. Piłka pod nogi napastnika trafiła po uderzeniu Rakoczego z linii pola karnego.
Ta bramka jeszcze mocniej zmobilizowała nasz zespół. Swoje szanse mieli Paweł Bujakiewicz, Konrad Janicki czy ponownie Sikora i Podgórski. Świetnie bronił jednak Śledziński albo strzały okazywały się minimalnie niecelne.
Po jednej z takich sytuacji Śląski ZPN ruszył do kontrataku, którego nie zdołali powstrzymać nasi defensorzy oraz Robert Poźniak. Tym samym kadra Śląskiego ZPN-u wygrała to spotkanie 2:1.
– Zabrakło nam wyłącznie skuteczności. Zarówno z drużyną z Dolnego Śląska, jak i Śląska, zagraliśmy bardzo dobre spotkania. Formuła tego turnieju nieco utrudniła nam zadanie, bo pomiędzy naszymi spotkaniami nie minęły nawet 24 godziny. W tym czasie, na tym etapie sezonu, trudno o pełną regenerację i w sobotę było to widać, zwłaszcza w pierwszych minutach. W związku z tym myślę, że reprezentacje mogłyby być nieco szersze, żeby móc wystawić do gry dwie osobne jedenastki. Ciężko rozkręcali się zwłaszcza ci zawodnicy, którzy dużo zagrali w piątek. Ale głównym powodem remisu i porażki była, niestety, nasza nieskuteczność – oceniał przebieg turnieju trener kadry OZPN Łukasz Ganowicz.
– Stwarzaliśmy bardzo dużo sytuacji, ale tej kropki nad i, czyli bramek nam zabrakło. Tracimy gole w doliczonym czasie gry i to dwukrotnie. Zwłaszcza ta z Dolnośląskim ZPN-em boli, bo wydawało się, że mieliśmy ten mecz pod kontrolą. Bardzo szkoda, bo uważam, że pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony, udowadniając, że reprezentacja z Opolszczyzny jest naprawdę mocna. Wierzę, że z roku na rok będziemy jeszcze lepsi i w końcu uda nam się awansować do kolejnych faz tych rozgrywek – mówił po meczu ze Śląskim ZPN-em Maciej Rakoczy, kapitan kadry OZPN.
Nasz zespół wystąpił w Żmigrodzie w składzie: Robert Poźniak, Maksymilian Nowak (obaj Ruch Zdzieszowice), Nataniel Szota, Maciej Pisula, Maksymilian Podgórski, Jakub Korzeniewicz, Miłosz Jaskuła, Dominik Sikora, Mikołaj Kuc (wszyscy Polonia Nysa), Marcin Rekus, Kacper Kamiński (obaj Małapanew Ozimek), Jakub Trojanowski, Konrad Janicki (obaj MKS Kluczbork), Maciej Rakoczy, Jakub Kowalski, Filip Wienczek, Jakub Chołast, Paweł Bujakiewicz (wszyscy Stal Brzeg).
Trenerami kadry byli Łukasz Ganowicz (MKS Kluczbork) oraz Daniel Rychlewicz (Ruch Zdzieszowice).










