Do samego końca sezonu Victoria Żyrowa biła się z Orłem Branice o wicemistrzostwo drugiej grupy Football World Klasy Okręgowej. Było o co grać – drugie miejsce było premiowane awansem do BS w Leśnicy 4. Ligi Opolskiej. Ostatecznie ta zaszczytna lokata przypadła ekipie z Branic, która… zrezygnowała z promocji na poziom wojewódzki. Z propozycji wskoczenia w to miejsce skorzystała właśnie Victoria i to ona będzie czwartym beniaminkiem w kampanii 2026/2027.

Zespół Kamila Jakubczaka mocno przepracował okres przygotowawczy, rozgrywając w nim kilka sparingów. W ostatnim Victoria zagrała przy Rozwadzkiej w Zdzieszowicach z Ruchem Radzionków U23.

Po tym spotkaniu porozmawialiśmy z trenerem Jakubczakiem o nadchodzącym sezonie w roli beniaminka.

Jakub Trzaska: Victoria Żyrowała jako ostatnia dołączyła do grona beniaminków opolskiej 4. Ligi. Niestety, podobnie jak przed rokiem skróciła nam się lista czwartoligowców. Jakie nastawienie panuje w Żyrowej przed pierwszym gwizdkiem nowego sezonu?

Kamil Jakubczak, trener Victorii Żyrowa: Podobnie jak pierwszym sezonem w Football World Klasie Okręgowej. Po awansie z Klasy A pierwszym i nadrzędnym naszym celem było utrzymanie się na tym poziomie. Podobnie jest teraz, tyle że już w BS w Leśnicy 4. Lidze Opolskiej.

Dzisiaj jeszcze nie wiemy ile ostatecznie drużyn będzie spadać do Klasy Okręgowej. Ale zdecydowanie naszym celem będzie pozostanie w lidze.

Też jako nowy czwartoligowiec musicie się trochę uczyć tego, że trzeba zerkać na poczynania naszych trzecioligowców…

Myślę, że my przede wszystkim musimy patrzeć na siebie. W letnich sparingach straciliśmy sporo bramek i na pewno gra w defensywie jest mocno do poprawy. Jeśli nasza gra będzie wyglądała tak jakbyśmy sobie tego życzyli i będziemy punktować, to myślę, że nie będziemy musieli się oglądać na 3. Ligę.

Jakiś czas temu rozmawialiśmy i mówiliście w klubie, że bardzo byście chcieli kiedyś zagrać ligowe derby z Ruchem Zdzieszowice. Wasze marzenie szybko się spełni.

Dokładnie tak. Po zmianie terminarza, po wycofaniu się drużyny Polonii Karłowice i pozostaniu Polonii Nysa w 3. Lidze, nasz mecz derbowy przełożony został na 5 września. Już w 5. kolejce zmierzymy się w Zdzieszowicach z Ruchem.

Cieszymy się z tego powodu, bo tak jak rozmawialiśmy kilka miesięcy temu, to był jeden z naszych celów.

Twoja praca jako trenera była jeszcze większa w tym okresie przygotowawczym? Budowa zespołu na 4. Ligę jest inna niż na Klasę Okręgową?

Jeśli chodzi o pracę trenera to nic się nie zmieniło. Ale musiałem ubrać trochę buty dyrektora sportowego, bo tych telefonów, rozmów, negocjacji było zdecydowanie więcej niż dotychczas. Równocześnie odbywały się test mecze. W sumie sprawdziliśmy około 40 zawodników. Kilku z nich znajdzie się w kadrze Victorii na nowy sezon.

fot. Jakub Trzaska

Nadal będziesz grającym trenerem? Czy na poziomie 4. Ligi trochę rzadziej będziemy Cię oglądać na boisku?

Zdecydowanie mniej będę grał. Chciałbym tego uniknąć całkowicie, no ale zobaczymy. Czas pokaże jak to będzie.

Patrząc na marki, które będą w nowej kampanii rywalizowały na poziomie BS w Leśnicy 4. Ligi Opolskiej masz swojego faworyta do zwycięstwa i awansu?

Sportowo na pewno jest kilka klubów, które są mocne i one będą walczyły do końca o pierwsze miejsce. Z drugiej strony nie wiemy, jakie są ich plany na ten sezon.

W przypadku Ruchu Zdzieszowice, Małejpanwi Ozimek, nawet LZS-u Domaszkowice, Odry II Opole, to są zespoły, które zdecydowanie mogą nawiązać walkę o najwyższe cele. Nie wspominając o LZS-ie Starowice Dolne, który jeszcze niedawno grał przecież poziom wyżej.

Tak naprawdę każdy zespół z tej listy może awansować do Betclic 3. Ligi. Ale czy będą chcieli to zrobić? Jaki mają plan na nowy sezon? O to trzeba pytać w tamtych ośrodkach.

A z drugiej strony? Kogo stawiasz w roli podobnej do waszej i walki o utrzymanie?

Myślę, że beniaminek z Gogolina. Beniaminek z Kadłuba już może niekoniecznie. Może też Stal Zawadzkie.

Trudno jednoznacznie powiedzieć, bo i w Większycach, i w Łubnianach, doszło do sporych zmian kadrowych. Też nie do końca wiemy, czego po tych drużynach się spodziewać.

Mocno wyczekujecie już tego pierwszego gwizdka w meczu o stawkę?

Oczywiście, że czekamy, ale zdecydowanie bym wolał, żeby tego czasu w letniej przerwie było więcej. Żeby można było te elementy, które są do poprawy, przećwiczyć, przetrenować. A przy okazji też lepiej wprowadzić nowych zawodników w nasz system gry.

fot. Jakub Trzaska