fot. Przemysław Nijakowski

Za piłkarzami GKS-u Katowice bardzo udany sezon. Po świetnej grze, zwłaszcza w rundzie wiosennej, katowiczanie zakończyli zmagania na 5. miejscu. Dzięki temu już w lipcu GKS będzie grał w europejskich pucharach. Dokładnie w kwalifikacjach Ligi Konferencji UEFA. W tych meczach na boisku będzie mógł zaprezentować się Lukas Klemenz – wychowanek Fortuny Głogówek, Sparty Prudnik czy Pomologii Prószków.

Środkowy obrońca był jednym z liderów GKS-u w minionej kampanii. W kolejnej z pewnością też będzie jednym z filarów defensywy.

O przygotowaniach do gry w Europie, ale też i poprzednim sezonie GKS-u Katowice porozmawialiśmy z Lukasem Klemenzem.

Jakub Trzaska, OZPN: GKS Katowice rozpoczął już przygotowania do nowego sezonu. Będzie on wyjątkowy ze względu na udział w eliminacjach europejskich pucharów?

Lukas Klemenz, obrońca GKS-u Katowice: Na pewno tak. Dla całego klubu to coś wyjątkowego i nagroda za pracę wykonaną w poprzednim sezonie. Każdy z nas czuje ekscytację, bo możliwość gry w europejskich pucharach nie zdarza się często. Chcemy dobrze wykorzystać tę szansę i pokazać się z jak najlepszej strony.

W eliminacjach Ligi Konferencji zagracie z przegranym pary Hajduk Split – MSK Żylina. Czeka Was trudne zadanie?

Na tym etapie nie ma łatwych rywali. Zarówno Hajduk, jak i Żylina to uznane marki z dużym doświadczeniem. Ktokolwiek będzie naszym przeciwnikiem czeka nas wymagający dwumecz. Wierzę jednak, że mamy swoje atuty i nie wyjdziemy na boisko tylko po to, żeby się bronić. Chcemy powalczyć o awans.

Po powrocie do Katowic spodziewał się Pan, że zagra jeszcze w meczach europejskich pucharów?

Szczerze mówiąc, nie. Wracałem z myślą, żeby pomóc klubowi rozwijać się i osiągać jak najlepsze wyniki. To, że już po dwóch sezonach będziemy mogli zagrać w Europie, jest czymś, z czego wszyscy możemy być dumni.

fot. Przemysław Nijakowski

Wróćmy jeszcze do poprzedniego sezonu. Tak wyrównana stawka, wiele zmian w tabeli, dobrze wpływa na zawodników i drużynę?

Myślę, że tak. Każdy mecz miał ogromne znaczenie i nie było chwili, żeby można było odpuścić. Taka rywalizacja rozwija zawodników, bo trzeba utrzymywać wysoki poziom przez cały sezon. Dla kibiców to też było bardzo ciekawe rozgrywki.

A patrząc szerzej, bez nagrody w postaci awansu do pucharów, to był dobry sezon dla GKS-u?

Uważam, że tak. Klub zrobił kolejny krok do przodu. Rozwijaliśmy się jako drużyna, graliśmy odważną piłkę i pokazaliśmy, że możemy rywalizować z najlepszymi. Awans do pucharów byłby pięknym zwieńczeniem, ale nawet bez niego ten sezon można byłoby ocenić pozytywnie.

A indywidualnie? 6 bramek w 28 występach to znakomity bilans dla środkowego obrońcy.

Cieszę się z tych liczb, ale najważniejsze zawsze są wyniki zespołu. Dla obrońcy priorytetem jest dobra gra w defensywie, a gole są miłym dodatkiem. Jeśli mogę pomóc drużynie także pod bramką rywala, to tym lepiej. Mam nadzieję, że w kolejnym sezonie również będę dawał drużynie coś ekstra.

Od dłuższego czasu wiemy, że Lukas Klemenz będzie grał w Katowicach przynajmniej do 2028 roku. Do tego momentu obowiązywał będzie kontrakt z GKS-em. Jest w planach jeszcze gra na Opolszczyźnie?

Nigdy nie mówię “nigdy”. Mam duży sentyment do Opolszczyzny i do klubów, z którymi jestem związany. Teraz jednak w pełni skupiam się na GKS-ie Katowice i chcę jak najlepiej wykorzystać najbliższe lata. Co będzie później, czas pokaże. Piłka nożna potrafi pisać różne scenariusze.