Reprezentacja Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Opolu rywalizowała w turnieju finałowym tegorocznych mistrzostw Polski strażaków. Awans do czołówki polskich drużyn wywalczyła w eliminacjach w Kluczborku. Zespół ten prowadzi Marek Zagórski, który jeszcze niedawno sam występował na futsalowych parkietach.
Na mistrzostwach Polski strażacy z Opola zostali ostatecznie sklasyfikowani na miejscach od 5 do 8. I właśnie o tym występach, przygotowaniach do krajowego czempionatu oraz planach na przyszłość rozmawialiśmy ze szkoleniowcem tej drużyny Markiem Zagórskim.
Jakub Trzaska, OZPN: Jesteście zadowoleni z występu na mistrzostwach Polski?
Marek Zagórski, trener reprezentacji KW PSP w Opolu: Naszym minimum było wejście do najlepszej ósemki mistrzostw i ten cel udało nam się osiągnąć w dobrym stylu. Po meczu ćwierćfinałowym z reprezentacją województwa mazowieckiego czujemy jednak duży niedosyt, ponieważ nie byliśmy zespołem słabszym, a o wyniku spotkania zadecydowała zaledwie jedna bramka.
Mimo to zajęcie miejsca w przedziale 5–8 uważamy za dobry rezultat, również w kontekście tego, że w rundzie finałowej musieliśmy radzić sobie bez naszego jedynego bramkarza, Adama Cyganika, który nie mógł wystąpić z powodu urazu.
Warto podkreślić, że w tych najważniejszych meczach godnie zastąpili go Kuba Olbrich i Jarosław Kręcichwost, którzy na co dzień, na boiskach trawiastych, występują jako zawodnicy z pola.
Jak trener ocenia poziom mistrzostw?
Mistrzostwa Polski strażaków już od kilku lat stoją na bardzo wysokim poziomie. W wielu drużynach występują zawodnicy mający za sobą grę w klubach Ekstraklasy oraz niższych lig futsalowych. Część z nich ma również na koncie występy w pierwszej reprezentacji Polski, co najlepiej pokazuje, jak wysoki poziom sportowy ma ten turniej.

Jak przebiegały przygotowania i sama selekcja do drużyny? W barwach KW PSP Opole zagrało wielu piłkarzy znanych z boisk trawiastych i futsalowych.
Do mistrzostw Polski przygotowywaliśmy się przez kilka tygodni, trenując w halach w Kluczborku i Komprachcicach. Pierwszym etapem była selekcja zawodników, następnie skupialiśmy się na organizacji gry w defensywie i ofensywie, a w późniejszym okresie także na stałych fragmentach gry, które są bardzo ważnym elementem futsalu.
W naszym składzie znalazło się wielu zawodników, którzy kilka lat temu grali na poziomie centralnym w piłce nożnej. Są to między innymi Wojciech Kochański (Legia Warszawa, GKS Katowice), Michał Kojder (Arka Gdynia, MKS Kluczbork), Michał Glanowski (MKS Kluczbork, GKS Tychy), Bartosz Brzozowski (Odra Opole) czy Kacper Fedorowicz (Polonia Nysa, Ruch Zdzieszowice).
Nasza kadra jest bardzo szeroka i często dochodzi w niej do rotacji, ponieważ naszym priorytetem pozostaje służba. W pierwszej kolejności wykonujemy obowiązki służbowe, a futsal jest dla nas pasją i dodatkiem.
Czy futsal i piłka nożna są popularne wśród strażaków?
Futsal cieszy się wśród strażaków bardzo dużą popularnością. Tegoroczne mistrzostwa Polski odbyły się już po raz 30., co najlepiej pokazuje, jak dużym zainteresowaniem cieszy się ta dyscyplina.
Występy na mistrzostwach Polski, ale też gra w Wojewódzkim Pucharze Polski, to już stały element działalności Waszej reprezentacji.
Można tak powiedzieć. Udział w Wojewódzkim Pucharze Polski w futsalu traktujemy jako ważny element przygotowań do głównej imprezy, jaką są mistrzostwa Polski. Jednocześnie do tych rozgrywek zawsze podchodzimy bardzo poważnie. Trzy lata temu udało nam się je wygrać, dzięki czemu mogliśmy wystąpić na szczeblu centralnym. Było to dla nas wszystkich duże wyzwanie – zarówno organizacyjne, jak i sportowe.
Co dalej w tym sezonie? Czekają Was jeszcze jakieś turnieje, puchary, mistrzostwa?
Nasz niezawodny kierownik Marcin Bulak z pewnością już przygotowuje plan działania na kolejne miesiące. We wrześniu weźmiemy udział w mistrzostwach Polski w piłce nożnej sześcioosobowej, rozgrywanych na boiskach typu orlik, i będziemy chcieli powalczyć tam o medale.
W dalszej części sezonu ponownie wystąpimy także w Wojewódzkim Pucharze Polski w futsalu. Okazjonalnie bierzemy również udział w turniejach charytatywnych, dlatego na pewno nie zabraknie jeszcze sportowych emocji.











