Coraz więcej drużyn sportowych, również z naszego regionu, stawia na pracę z psychologiem czy trenerem mentalnym. To pokazuje, że emocje i radzenie sobie z nimi, stają się prawie tak samo ważne, jak budowanie techniki, taktyki czy siły fizycznej młodych i doświadczonych piłkarzy.
W tym sezonie na pracę z trenerem mentalnym postawiono również w kadrach Opolskiego Związku Piłki Nożnej. Z młodymi adeptami i adeptkami futbolu z naszego regionu pracuje Patryk Stasiak.
I właśnie z trenerem mentalnym naszych wojewódzkich reprezentacji porozmawialiśmy o wadze psychologii w piłce nożnej.
Jakub Trzaska, OZPN: Jak ważna jest psychologia w sporcie?
Patryk Stasiak, trener mentalny kadr OZPN: Jest jego nieodłącznym elementem, o którym, całe szczęście, coraz częściej się mówi. Z mojego punktu widzenia, jako że się tym zajmuję – kluczowa. Tak jak inne obszary, nad którymi pracuje sportowiec: wyszkolenie techniczne, taktyczne czy przygotowanie motoryczne.
Jeżeli mamy zawodnika, który jest świetnie wyszkolony taktyczno-technicznie, ale nie będzie posiadał odpowiednich umiejętności mentalnych, najzwyczajniej nie osiągnie swojego maksymalnego potencjału. A może nawet i częściej „głowa” będzie przeszkadzała. Z drugiej strony, świadomy zawodnik, który jest głodny rozwoju i gry, mimo czasem brakujących jeszcze umiejętności, jest dobrze nastawiony do rywalizacji i brania odpowiedzialności za swoją grę, zrobi dużo szybszy oraz sprawniejszy progres.
W sporcie wszystko zaczyna się w głowie – to, jak reagujemy, jakie podejmujemy decyzje, czy radzimy sobie z emocjami, myślami które występuję w trakcie zmagań sportowych, wynika z procesów zachodzących w naszym układzie nerwowym.
Decyduje o takich aspektach, jak odporność na stres, koncentracja, motywacja, radzenie sobie z presją, umiejętność podejmowania decyzji czy utrzymywanie pewności siebie. Szczególnie im wyższy poziom sportowy, gdzie różnice fizyczne i techniczne są marginalne, to często właśnie „głowa” rozstrzyga, kto będzie lepszy w rywalizacji.
W takim razie czy w sportach drużynowych psychologia jest równie istotna?
Jak najbardziej! Jedno to jak zawodnik zarządza sobą, a drugie, w sportach zespołowych – jak zarządzać grupą ludzi, złożonych z różnych osobowości, posiadających swoje cele oraz ambicje. Każdy zawodnik przychodzący do klubu ma swój bagaż doświadczeń oraz przekonań. Sztuką jest zrobienie z tego zbioru ludzi drużyny, w której każdy będzie miał odpowiednią rolę, zaufanie do kolegów z drużyny jak i do sztabu. Bo każdy człowiek finalnie chce czuć się potrzebny i wiedzieć, że zmierza w dobrym kierunku.
Wierzę w efekt synergii, który możemy ująć w haśle: „Mistrzowska drużyna zawsze pokona drużynę mistrzów.” W myśl tego motta uważam, że drużyna odpowiednio zbudowana charakterologicznie, pomimo różnic osobowościowych, prawidłowo zorganizowana, znająca wcześniej wspominane role, odpowiednio komunikująca się ze sobą, będzie patrzyła w jednym kierunku, w jednym celu. Jeżeli opieramy zespół głównie na indywidualnościach, szczególnie w gorszych momentach, które prędzej czy później się pojawią, bardzo łatwo o to, żeby drużyna przestała prawidłowo funkcjonować.

W piłce nożnej lepiej jest pracować indywidualnie z zawodnikami czy z całą drużyną?
To zależy od ustaleń z trenerem oraz sztabem szkoleniowym i, tak naprawdę, w zależności od potrzeb. Z mojego doświadczenia wynika, że czasem potrzebne są cykliczne spotkania drużynowe. Niemniej w kontekście komfortu pracy i realnego przełożenia na to, jak zawodnik będzie funkcjonował, zdecydowanie stawiam na współpracę indywidualną.
W rozmowie z zawodnikiem, a przede wszystkim najważniejsze – z człowiekiem, jestem w stanie dowiedzieć się, co danej osobie „w duszy siedzi” i jakie ma oczekiwania względem siebie. Rozpoznajemy wspólnie pewne blokujące przekonania, momenty gdzie zawodnik traci koncentrację, spada jego pewność siebie oraz wystawienie na ekspozycję. Gdy mamy zdiagnozowane elementy, które mogą blokować, wiem w jakich obszarach należy pracować, aby wyeliminować przeszkody oraz uwolnić drzemiący potencjał.
Współpracujesz z kadrami województwa opolskiego. W jakim więc wieku najlepiej rozpocząć pracę z psychologiem?
Na każdym etapie rozwoju człowieka, praca wygląda inaczej. Inaczej wygląda praca z osobą dorosłą, z zawodowcem, którego jest to główne źródło utrzymania i pewnego rodzaju fach. Inaczej wygląda praca z dzieckiem czy nastolatkiem, który dąży do tego poziomu.
Daleko mi od „profesjonalizacji” wyborów życiowych młodego człowieka na zbyt wczesnych etapach jego życia, aby za wszelką cenę wszystko postawić na jedno. Z doświadczenia, skutkuje to większym prawdopodobieństwem, że zostanie niepotrzebnie nałożona zbyt duża presja na wynik w głowie młodego sportowca. A to nie o wynik chodzi, tylko o rozwój, na wyniki jeszcze przyjdzie czas. W tym przypadku pracujemy nad koncentracją na działaniu, a wyniki będą pozytywnym efektem ubocznym świadomej, konsekwentnej pracy.
Odpowiadając na pytanie – nie ma jednego idealnego wieku. Najważniejsze jest to, by praca była dostosowana do etapu rozwojowego zawodnika, a nie do samej metryki. Współpracując z grupami w przedziale wiekowym U13-U15, jak i we współpracach indywidualnych w tym przedziale wiekowym, przede wszystkim stawiam na rozwój i czerpanie satysfakcji z tego, czym młody sportowiec się zajmuje. Jeżeli opieramy kształtowanie zawodnika na samych zakazach, przesadnej krytyce za błędy, w przyszłości będzie to powodowało strach przed podejmowaniem decyzji na boisku. Oczywiście, kwestie taktyczne, branie odpowiedzialności za siebie jak i za drużynę, są oczywiste, ale można zrobić to w bardziej zrozumiały sposób, biorąc pod uwagę perspektywę młodego człowieka, a nie tylko osoby dorosłej, bo jednak trochę inaczej widzimy ten świat.
Podsumowując, pracę z psychologiem można zaczynać bardzo wcześnie — już około 10–12 roku życia, ale jej charakter musi być dopasowany do wieku. U najmłodszych uczymy podstaw koncentracji, radzenia sobie z emocjami i budowania zdrowej relacji ze sportem. W starszych kategoriach wprowadzamy pracę nad presją, tożsamością sportową, wartościami i elastycznością psychologiczną. Najważniejsze nie jest to, ile lat ma zawodnik, tylko czego w danym momencie najbardziej potrzebuje.

Jak dużo można uzyskać w takiej pracy? Czy psycholog może poprawić wyniki drużyny?
Psycholog nie „zwiększa wyników” bezpośrednio – nie strzela bramek i nie biega szybciej. Natomiast poprawia umiejętności psychologiczne, które skutkują lepszymi wynikami.
Zawsze powtarzam, że umiejętności mentalne, to przede wszystkim umiejętności takie same, jak choćby technika. Budowanie samoświadomości u zawodnika to klucz do sukcesu. Im zawodnik bardziej świadomy, tym lepiej będzie mógł reagować na sytuacje boiskowe i poza boiskowe. Albo je budujemy i zwracamy na nie uwagę, aby je odpowiednio wykorzystywać, albo je pomijamy. Ale finalnie może się to okazać właśnie tym brakującym elementem.
Sportowiec, który działa zgodnie z wartościami, a nie zgodnie ze strachem i presją, osiąga stabilniejszą formę. Drużyna z kolei staje się bardziej spójna i trudniejsza do złamania w trudnych momentach.
Czy opolskie drużyny chętnie korzystają ze wsparcia psychologicznego?
Mam ogromną przyjemność współpracować z Opolskim Związkiem Piłki Nożnej, który obdarzył mnie zaufaniem i stworzył warunki do rozwoju. Psychologia przez lata była pomijana w środowisku sportowym, niemniej w dzisiejszych czasach powoli zmienia się ta perspektywa – w świadomości prezesów, osób zarządzających klubami, że taka osoba jest również potrzebna do pracy z zawodnikami, jak i ze sztabem szkoleniowym, aby stworzyć odpowiednie warunki do rywalizacji i walki o swoje cele.
Niemniej, nadal jest to poniekąd nisza, która zapewne stanie się normalnością po upływie lat.










