To było wyjątkowe Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze Polskiego Związku Piłki Nożnej. Prezesem na nową kadencję został wybrany Cezary Kulesza. Zmieniło się natomiast grono wiceprezesów.

Jednym z nowych zastępców Cezarego Kulesza wybrano prezesa naszego Związku Tomasza Garbowskiego. Został on wiceprezesem ds. piłkarstwa amatorskiego. I właśnie o tych zmianach, czekających go wyzwaniach, ale i też początku nowej kampanii na Opolszczyźnie, porozmawialiśmy ze sternikiem naszego związku.

Jakub Trzaska: Zacznijmy od gratulacji. Wcześniej Prezes był członkiem zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej, teraz został Pan wiceprezesem ds. piłkarstwa amatorskiego. Jakie wrażenia po, nomen omen, wyjątkowym i ważnym Walnym Zebraniu Sprawozdawczo-Wyborczym PZPN?

Tomasz Garbowski, wiceprezes PZPN ds. piłkarstwa amatorskiego, prezes OZPN: To Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze przyniosło niespodziewane zmiany. Dokonało się wiele zmian w Zarządzie i na funkcjach wiceprezesów polskiej federacji. Myślę, że takie były oczekiwania ze środowiska piłkarskiego.

Zawsze zmiany należy postrzegać jako nowe otwarcie. Nowe osoby na różnych stanowiskach, nowi członkowie Zarządu. Zawsze też mamy poczucie, że jak coś jest nowe, to będzie lepsze.

To duże wyzwanie? Patrząc przez pryzmat indywidualny samego Prezesa?

Myślę, że tak. Z jednej strony to bardzo duże wyróżnienie, bo w historii opolskiej piłki nie było jeszcze takiego przypadku. Rozmawiałem z byłym prezesem Opolskiego Związku Piłki Nożnej Brunem Tomaszkiem, który przez 12 lat był przewodniczącym Komisji Rewizyjnej PZPN, który mi to potwiedził.

Z jednej strony więc to duża duma, ale z drugiej strony duża odpowiedzialność. Z każdym dniem trzeba pracować, pracować i jeszcze raz pracować. Bo to nie tylko przywileje, ale przede wszystkim duży obowiązek. Być wiceprezesem, który reprezentuje wojewódzkie ZPN-y. A po tych ostatnich wyborach niektórzy moi koledzy nie zostali członkami zarządu. Nie mają żadnej reprezentacji w Zarządzie PZPN.

Mądrością i pracą moją, ale też i moich przyjaciół, będzie to, żeby to właśnie wojewódzkie związki rozwijały piłkę amatorską. Żeby w tej różnorodności, bo każdy region jest inny, była siła. Żeby nie było regionów dwóch prędkości – bogatszych i biedniejszych.

Chciałbym dużo zrobić, żeby wyrównywać szansę w poszczególnych województwach. Bo to tam rodzą się talenty. A dzięki nim piłka amatorska się rozwija.

Nie zmienia to faktu, że piłkarstwo amatorskie to bardzo duży departament Polskiego Związku Piłki Nożnej. Pod nim są także rozgrywki futsalowe czy piłki nożnej plażowej. Ale też i wszelakie turniej dla najmłodszych, jak choćby rozgrywki Pucharu Tymbarku.

Ogólnie piłka nożna to taka dziedzina życia społecznego, że całe życie można poświęcić i i tak się powie, że nie zrobiło się wszystkiego.

Dział piłkarstwa amatorskiego to faktycznie duża gałąź polskiego futbolu. Gdybyśmy to ułożyli w formę piramidy, to to byłaby podstawa trzymająca wszystko inne.

Mamy Departament Grassroots, który nadaje kierunki, nadaje tonu czy energii w zakresie piłki amatorskiej. Ale chciałbym, żeby wiele inicjatyw, wiele pomysłów, było zgłaszane przez regionalnych przedstawicieli futbolu. Żeby nam te tematy przekazywali.

Nie wszystko, co wydaje się dobre w Warszawie, zawsze jest dobre dla danego regionu. Może właśnie warto odwrócić ten schemat. Pomysły i inicjatywy powinny wypływać z różnych stron kraju. Chciałbym, żeby tu była decentralizacja, a nie centralizacja piłki amatorskiej.

Departament ma oczywiście swoje projekty, jak LAMO, ZAMO, Mobilne Akademie Młodych Orłów, certyfikacja szkółek, a także duże turnieje, jak wspomniany właśnie Puchar Tymbarku. Regiony nadają jednak ton, a my, Zarząd PZPN, możemy to odpowiednio kształtować. Są przecież też możliwości pozyskiwania dofinansowania z Ministerstwa Sportu na programy centralne. Możemy z tych możliwości korzystać.

Chcemy nadal tworzyć mechanizmy, żeby rozwijać piłkę amatorską. A w przyszłości zastanowić się, jak to zrobić, żeby jak najmniejsze grono młodych piłkarzy odchodziło od futbolu, od sportu. I to przed nami, to prawdziwe wyzwanie. Myślę, że na te 4, 8 czy nawet 12 lat. Jak będzie to zobaczymy. Wszystko przecież zaczyna się od dzieciaków, młodzieży. I tu jest bardzo duże pole do działania.

A druga rzecz, to rozwijający się, niemal w każdym regionie, futsal i piłka plażowa. Jest to zauważalne. Myślę, że wiele pozytywnych rzeczy się już dokonało. Ale jeszcze można zrobić coś innego lub też więcej czy lepiej.

To wracamy na Opolszczyznę, bo przed nami nowy sezon rozgrywkowy w województwie. Już niespełna miesiąc pozostał do pierwszych meczów o stawkę. Znów będziemy się emocjonować futbolem, właśnie tym amatorskim.

Wakacje wakacjami, ale tu w biurze OZPN działania idą pełną parą. Od 1 lipca oficjalnie rozpoczęliśmy nowy sezon 2025/2026.

W pierwszych dniach zawsze zbieramy zgłoszenia drużyn do poszczególnych rozgrywek. To będą wyjątkowe i ciekawe rozgrywki, szczególnie w Klasie A. Tam zespoły będą rywalizowały, po pierwsze, żeby awansować do Klasy Okręgowej. A po drugie, żeby się utrzymać w Klasie A, bo chcemy, od kampanii 2026/2027, żeby na Opolszczyźnie były cztery grupy na tym poziomie, a nie sześć. Po 16 zespołów w każdej. I myślę, że tu będzie walka do samego końca, do ostatniej kolejki. Tą reformą chcemy zwiększyć poziom sportowy w Klasie A.

I to jest chyba najważniejsza rzecz w nowym regulaminie rozgrywek. Nie będziemy grać w tym sezonie baraży. Bo trudno jest reformować rozgrywki i jeszcze grać dodatkowe mecze. One wrócą po tym sezonie, nazwijmy go, przejściowym. Bo mecze barażowe zawsze wyzwalają sporo emocji.

Reasumując – przygotowujemy się do rozgrywek. Liczymy, że drużyn, które zgłoszą się do Klasy B, będzie przynajmniej tyle samo, co do tej pory. Również i w rozgrywkach młodzieżowych, bo to przecież też jest nasz konik. Opolska Liga Juniorów, Juniorów Młodszych, Trampkarzy czy Młodzików. Tutaj też zawsze wszystko robimy, żeby jak największa paleta drużyn przystąpiła do zmagań ligowych.

Przygotowujemy się także do szkoleń sędziowskich, egzaminów, szkoleń delegatów meczowych, którzy odpowiadają i równocześnie oceniają bezpieczeństwo na stadionach.

Na marginesie jeszcze dodam, że w tym roku rozpoczynamy przygotowania do jubileuszu 80-lecia Opolskiego Związku Piłki Nożnej. W przyszłym roku będziemy chcieli mieć bardzo dużą galę, prawdopodobnie we wrześniu. Ale już od teraz musimy się do tego zacząć przygotowywać.

Opolszczyzna jest specyficznym regionem w zakresie różnorodności, ale także w zakresie tego, że mamy mnóstwo klubów, mnóstwo członków, którzy działają w opolskiej piłce. I z tego powinniśmy być dumni.

To na koniec jeszcze jedna rzecz. Trwają mistrzostwa Europy kobiet, choć dla naszej kadry się już zakończyły. Patrząc po suchych liczbach, chociażby z transmisji telewizyjnych, mam wrażenie, że nasza reprezentacja zyskała bardzo dużo kibiców. Mimo, że udział zakończyła w fazie grupowej.

To jest ta dziedzina piłki nożnej, która będzie się mocno rozwijała. Już mamy super projekty, czyli m.in. Festiwal Piłkarski Dziewcząt. Jest on organizowany w każdym województwie. To jest przyszłość polskiego żeńskiego futbolu.

Patrząc przez pryzmat kibica, przez jego zainteresowanie, to niektórzy pierwszy raz zobaczyli, że panie tak dobrze gają w piłkę. Starają się walczyć, rywalizować z najlepszymi europejskimi zespołami. Jedyna droga to ciągle iść do przodu i rozwijać tą gałąź piłki nożnej. I mam nadzieję, że tak będzie.

Dla regionalnych związków i centrali to jest przyszłość. Widzimy, że coraz więcej klubów powstaje, coraz więcej dziewcząt i kobiet angażuje się w piłkę nożną. I myślę, że to stanie się pewnym trendem.