Cóż to był za finał! Kibice zgromadzeni na trybunach hali sportowej w Gorzowie Śląskim oraz ci śledzący naszą transmisję na Youtub’ie zobaczyli aż… 17 bramek. Ostatecznie to druga ekipa Wikinga Alibaby Opole triumfowała 9:8.
Do Gorzowa Śląskiego trener Przemysła Dora przywiózł 20 zawodników, podzielonych na dwie ekipy.
Po 13 minutach byliśmy świadkami niemałej niespodzianki, bo to właśnie ta mniej doświadczona, druga drużyna Wikinga, prowadziła 3:0. Wynik finału otworzył Rustam Mitin, który drugie swoje trafienie dołożył w 13 minucie. Pomiędzy tymi bramkami Patryka Bodnika pokonał jeszcze doświadczony futsalowiec Oleksandr Nahaitsev.
Jednak od tego momentu rozpoczął się koncert pierwszego zespołu opolan. Wiking numer jeden, jeszcze przed przerwą, doprowadził do wyrównania, a tuż przed końcową syreną zapraszającą zawodników na przerwę, wyszedł nawet na prowadzenie. Bramki zdobywali wówczas Michał Zboch i aż trzykrotnie super snajper Wikinga Dawid Dulski, który ostatecznie zakończył finał z pięcioma golami na koncie.
W drugiej odsłonie pierwszy Wiking kontynuował swoją świetną grę, zwiększając prowadzenie do trzech bramek – 6:3.
Tyle że drugi Wiking się nie poddał. Na pewno nie zrobił tego Nahaitsev, który w przeciągu trzech minut… zdobył trzy bramki, doprowadzając znów do wyrównania.
Następnie gra toczyła się bramka za bramkę. Niespełna półtorej minuty przed końcem podstawowego czasu gry, kiedy niektórzy już myśleli o dogrywce, Dawid Dulski sfaulował bramkarza drugiego Wikinga Kiriła Sukhomlynova. A że ekipa ta miała już na koncie 5 popełnionych fauli, Yevhenii Obushko mógł wykonywać przedłużony rzut karny.
Gracz drugiej drużyny Wikinga huknął pod poprzeczkę, Budnik strzału nie odbił i tuż przed końcem spotkania Wiking numer dwa prowadził 9:8.

Doświadczeni gracze z pierwszej ekipy wycofali jeszcze bramkarza, starając się stworzyć sytuację dającą ponownie remis. Jednak zabrakło trochę dokładności, a później też i czasu, i to ostatecznie drugi Wiking cieszył się z wygranego Wojewódzkiego Pucharu Polski w futsalu.
– To był bardzo ciekawy mecz dla kibiców. Wyszedł on naprawdę bardzo fajnie, jako taka duża promocja futsalu w naszym regionie – mówił po meczu Aleksander Duda, jeden z liderów drugiej drużyny Wikinga Alibaby Opole – Przed finałem, gdzie na plakacie były dwa logotypy Wikinga, niektórzy może się spodziewali towarzyskiego meczu albo będziemy strzelać karne aż się nie skończy prąd w hali. Mecz był zacięty, czasem też nerwowy, padło dużo goli. No i ostatecznie to my się cieszymy ze zwycięstwa – dodawał Duda.
– Mnie akurat boli każda porażka, obojętnie czy na boisku trawiastym czy na parkiecie – komentował mecz na gorąco Michał Zboch z pierwszej drużyny Wikinga – Drugi Wiking był dzisiaj od nas nieco lepszy, strzelił jednego gola więcej. I zdobyli trofeum, po, moim zdaniem, niezwykle emocjonującym spotkaniu. Pokazaliśmy bardzo dużo dobrego futsalu. Trochę się też pojawiło agresji na parkiecie Myślę, że kibice w Gorzowie Śląskim nie mogli narzekać na nudę – oceniał Zboch.
Triumf w Wojewódzkim Pucharze Polski w futsalu otwiera drogę Wikingowi do gry na poziomie ogólnopolskim. Jednak na tę futsalową przygodę opolanie muszą poczekać do jesieni, kiedy to rozpocznie się kolejna edycja Pucharu Polski w futsalu.








