W środę poznamy triumfatora Wojewódzkiego Pucharu Polski. Na Stadionie Miejskim w Kluczborku zagrają miejscowy MKS oraz LZS Starościn. Pierwszy gwizdek w finale wybrzmi o godzinie 19:00. Dzisiaj prezentujemy Wam drugiego z finalistów – MKS Kluczbork.
Podobnie jak dla LZS-u Starościn, kluczborski MKS zagra swój drugi mecz finałowy w XXI wieku. Za pierwszym razem Łukasz Ganowicz i jego ekipa sięgnęli po tytuł. Czy w środę uda się im powtórzyć ten sukces? Przekonamy się już pojutrze.
Triumf na zero z tyłu
Biało-niebiescy wygrali rozgrywki Wojewódzkiego Pucharu Polski w sezonie 2023/2024, czyli całkiem niedawno. Przez całe rozgrywki MKS przeszedł bez straty choćby jednej bramki.
Znakomite wejście w rozgrywki kluczborczanie zanotowali w Kędzierzynie-Koźlu, w drugiej rundzie. W pierwszej trafił się im wolny los. W starciu z Chemikiem nie pozostawili rywalom żadnych szans, gromiąc ich na własnym obiekcie 4:0.
W kolejnej rundzie MKS musiał udać się w daleką podróż – do Branic, czyli „tam, gdzie zaczyna się Polska”. Godziny spędzone w podróży nie przeszkodziły mu jednak odnieść pewnego zwycięstwa, wygrywając 2:0. Takim samym wynikiem zakończył się także pojedynek z rezerwami Odry Opole w ćwierćfinale tamtejszej edycji zmagań.

Półfinałowym rywalem biało-niebieskich dwa lata temu była jedna z rewelacji opolskiego Pucharu Polski – Po-Ra-Wie Większyce. Jednak tym razem rywal okazał się zbyt mocny i drużyna z Większyc do finału nie awansowała. MKS wygrał z zespołem prowadzonym wówczas przez Tomasza Hejduka 3:0.
MKS zagrał więc w finale, który również odbył się na Stadionie Miejskim w Kluczborku. Z tym, że w tym meczu pełnił on rolę gościa. Gospodarzem był Ruch Zdzieszowice, który bardzo dobrze prezentował się i w Pucharze Polski, i w rozgrywkach BS w Leśnicy 4. Ligi Opolskiej.
W finale jednak kluczborczanie nie dali „Zdzichom” żadnych szans. Pewnie wygrali 3:0. Gole strzelili wówczas Dominik Lewandowski, Maksymilian Nowak i Patryk Tuszyński. Z tej trójki w zespole MKS-u nie ma już tylko Nowaka.
Dzięki zwycięstwu na poziomie wojewódzkim zespół Łukasza Ganowicza mógł jesienią zagrać w Pucharze Polski na arenie ogólnopolskiej. W 1. rundzie biało-niebiescy pokonali u siebie Unię Swarzędz 2:1, zdobywając bramkę w 90 minucie spotkania. Wcześniej Błażej Sapielak obronił rzut karny wykonywany przez Dominika Chromińskiego. Oprócz Sapielaka bohaterem MKS-u był Konrad Janicki, którzy strzelił oba gole.
W kolejnej rundzie do Kluczborka przyjechał pierwszoligowy ŁKS Łódź. MKS znów zagrał dobre spotkanie, ale tym razem musiał uznać wyższość wyżej notowanego rywala, ulegając mu 0:1.
Częsty udział w krajowym pucharze
Dzięki długoletniej grze na poziomie centralnej MKS Kluczbork często reprezentował Opolszczyznę w krajowym Pucharze Polski. Trwało to dokładnie 9 lat – od sezonu 2009/2010 do 2018/2019.
Biało-niebiescy najlepiej spisali się w kampanii 2011/2012. Wówczas dotarł on aż do 1/8 finału. Co ciekawe, na drodze do kolejnej rundy stanął… Ruch Zdzieszowice. Obie drużyny rywalizowały wówczas na poziomie 2. Ligi. Zdzieszowiczanie, po bramce Tomasza Kasprzyka, wygrali spotkanie pucharowe 1:0.

Rundę wcześniej MKS sprawił nie lada sensację. Na własnym obiekcie pokonał 3:2 ekstraklasowe Zagłębie Lubin. Jedną z bramek zdobył wówczas… Patryk Tuszyński. Dwie kolejne dołożyli Michał Glanowski i Paschal Ekwueme. W składzie na to spotkanie byli jeszcze Rafał Niziołek oraz… aktualny szkoleniowiec MKS-u Łukasz Ganowicz. Musiał on powstrzymywać m.in. wyróżniającego się w tym czasie napastnika Arkadiusza Woźniaka czy pomocników Adriana Rakowskiego i Davida Abwo.
W pozostałych latach MKS nie był tak skuteczny na ogólnokrajowego pucharowej arenie. Zazwyczaj udział w Pucharze Polski kończył w jego pierwszych fazach lub rundach przedwstępnych i wstępnych.
W opolskim zawsze w gronie faworytów
Licząc od sezonu 2002/2003 na Opolszczyźnie biało-niebieskim noga powinęła się tylko trzy razy. W pierwszym sezonie MKS odpadł już w 1. rundzie, ulegając mocnemu wówczas Motorowi Praszka. Cztery lata później, w 1/16 finału, ekipa z Kluczborka musiała uznać wyższość Unii Kolonowskie.
Największa wpadka miała miejsce rok później. MKS ponownie odpadł w pierwszej rundzie, tym razem ulegając… LZS-owi Grodziec. Biało-niebiescy rywalizowali wówczas na poziomie 3. Ligi, ekipa z Grodźca w Klasie Okręgowej.
Ostatni raz brak udziału drużyny z Kluczborka w decydujących fazach Wojewódzkiego Pucharu Polski miał miejsce w sezonie 2020/2021. Już w 1/16 finału los zestawił ze sobą MKS i Stal Brzeg. Brzeżanie wygrali wówczas 1:0, eliminując kluczborczan z Pucharu.

Sporo gwiazd na pokładzie
Patrząc przez pryzmat opolskiego futbolu próżno szukać w MKS-ie słabych punktów. W każdej formacji grają tam piłkarze dobrze znani i rozpoznawani w naszym województwie.
Gwiazdami tego zespołu są ci najbardziej doświadczeni – Patryk Tuszyński i Rafał Niziołek. Dla wielu to prawdziwe legendy MKS-u, pamiętający występy tej drużyny na poziomie centralnym.
Z opaską kapitańską po murawie Stadionu Miejskiego w Kluczborku biega Dominik Lewandowski. Jest on wychowankiem kluczborskiego zespołu, z którego odchodził dwukrotnie – najpierw do Ruchu Chorzów (jeszcze w czasach juniorskich) oraz do drugoligowego Górnika Łęczna.
Defensorzy LZS-u Starościn będą musieli uważać na Konrada Janickiego oraz Michała Biskupa. To dwaj najskuteczniejsi piłkarze MKS-u w obecnym sezonie Betclic 3. Ligi. Obaj mają na koncie po 13 bramek. Trzeci w tym zestawieniu jest właśnie Tuszyński, który sześciokrotnie pokonywał bramkarzy rywali.
Godziny do pierwszego gwizdka
Dzisiaj prognozować możemy, że faworytem finału będzie trzecioligowy MKS. Jednak Wojewódzki Puchar Polski przyzwyczaił nas już do niespodzianek, również w jego ostatnim akcie.
Czy w tym roku to się nie wydarzy i MKS sprosta oczekiwania swoich kibiców? Tego dzisiaj nie wiemy. Niemniej jednak czeka nas niezwykle emocjonujący pojedynek, którego pierwszy gwizdek usłyszymy w środę o godzinie 19:00.









